Nowe życie [2]

Małe biuro turystyczne, w którym pracowała Anna, z czasem stało się również agencją nieruchomości. Urok okolicy sprawiał bowiem, że coraz więcej nowobogackich z miasta poszukiwało tu działek i domów do kupienia. Obie z Sarą również posiadały spory kawałek ziemi. Wielokrotnie pojawiali się chętni do jej odkupienia, ale Anna nie chciała nawet rozmawiać o sprzedaży. Nie potrzebowały pieniędzy, a bała się, że kiedy wyrosną tu nowe domy, widok z tarasu nie będzie już taki piękny. Teraz zielony prostokąt, który pokrywał się wiosną masą kolorowych kwiatów, wiódł od jej domu w dół, do samego jeziora i skutecznie oddzielał od gwaru nowego osiedla.
- Dzisiaj jej powiem. Musi wiedzieć. Nie chcę dłużej trzymać tego w tajemnicy -
Anna otuliła się mocniej kocem, wieczory na tarasie były jeszcze chłodne.
Nie przyznała się córce, że od jakiegoś czasu spotyka sie z kimś. Z Wiktorem znali się od dziecka. Przyjaźnili się, nawet bardzo. Kiedyś planowali, że wrócą po studiach do miasteczka, marzyli o stadninie. Ale potem ich drogi rozeszły się. Anna poznała swojego przyszłego męża i została w mieście.
Nie widziała Wiktora przez te wszystkie lata. Czasem myślała o nim, kiedy przyjeżdżała tu, nad jezioro. Podobno ożenił się, ale jego małżeństwo się rozpadło. Podróżował wiele po świecie, często czytała jego reportaże w kolorowych magazynach.
Spotkali się przypadkiem. Przyszedł do jej biura pewnego słonecznego poranka, w poszukiwaniu ziemi w okolicy pod stadninę. Rozmawiali bardzo długo.
- Wróciłem spełnić nasze marzenia – powiedział.
Nagle ich plany sprzed wielu lat ożyły. Anna dziwiła się skąd czerpie ten zapał i wszystkie szalone pomysły.
Pewnego dnia zrozumieli, że chcą być razem, pracować razem, razem pić herbatę na starym tarasie.

Komentarze:
Ribbon Maker