Rozmowa dwudziesta pierwsza

Zna Pan ten stan
Między jawą a snem
Kiedy świt wkrada się w nasze sny
I pisze dla nich szybkie zakończenia
Zaciskami mocno powieki
I staramy sie ocalic
Senne marzenia
Czy Panu się to udaje?
Ja często
Spod wciąż zamkniętych powiek
Obmyslam dalszy ciąg
Dla mego snu
I marzę jakby to było pięknie
Gdyby sen dobry się ziścił
A zły poszedł w zapomnienie
Albo gdybym miała oczywiście
Dostatecznie dużo czasu
Aby obmyslić dla niego
Dobre zakończenie
Mógłby trwać i trwać
Nawet na jawie
To byłoby proszę Pana ciekawie
Samemu dokańczać swoje sny
Jak komu pasuje
Ja wiem proszę Pana
Że to jakby się troszkę oszukuje
Ale sen co dobrze się kończy
Dobrze wróży na nowy dzień
A co może dobrego
Przynieść człowiekowi
Zły sen

z tomiku „Rozmowy z pewnym Panem” 2006

Komentarze:
Ribbon Maker