Zupełnie nie wiem dlaczego, ale ludzie maja wielką potrzebę aby poddawać nas kąpieli kilka razy w roku. Nie żebym był brudasem, nawet lubię odświeżającą kąpiel, tylko na świętego Azora do czego potrzebna jest ta okropna, śmierdząca jakimś kwieciem piana? Letnia
Dzik jest dziki
Dzik jest dziki, dzik jest zły…….. A guzik prawda, nasze dziki to moi kumple. Zapewne niektórych z was to dziwi, ale tuż za naszym płotem, na pięknym, jeszcze nie zniszczonym przez człowieka polu, żyją sobie stada tych fajnych ryjków. Pewnego
Tato, Tato….
-Tato! A święta to już blisko? -Gustawie, oczywiście , że blisko, przecież widzisz jak już wszyscy wariują -Tato! A dostaniemy coś pod choinkę? – Gustawie, przecież co roku dostajemy, nie zapomną o nas na pewno – Tato! A opowiedz jak
Impreza
Mówiąc szczerze, knajpy mnie nudzą… Zdecydowanie bardziej odpowiada mi impreza w naszym ogrodzie. Zawsze jest co pojeść, poza tym przychodzi sporo gości i jest z tym sporo zabawy. Ludzie siedzą przy stole i gadają, gadają, a my mamy w tej
Gucio w akcji
Cztery piłki różnych rozmiarów i kolorów, trzy jeże, jedna świnia, czerwona, gumowa korona, dwa kółeczka, jakiś niezidentyfikowany obiekt, a nawet trzy, plastikowa butelka, gumowy jęzor, ze cztery kartonowe pudełka, linka, sznurek, orzechy włoskie, bułka sprzed tygodnia, obgryzione frędzle od dywanika
Na budowie
Za szafą, w spiżarni stoi coś takiego fioletowego. Wojtek woła na to Drabinka. To coś jest chyba spokrewnione z tym dużym, drewnianym z garażu, na co wołają Drabina. To tak jak Ja i Gustaw – mój syn. Drabinę bardzo lubię.
Zabawy z Gustawem
Przy Gustawie nawet zabawa w chowanego ma całkiem inny wymiar. Często bawiłem się z Wojtkiem w chowanego. Nie do końca rozumiem sens tej zabawy, ale skoro on ma tyle radości… Wojtek chował się za drzewem, albo w wysokiej trawie, a ja
Będę tatusiem!
Powiedzieli mi, że będę tatusiem. Nie za bardzo rozumiem jak zostaje się tatusiem, ale jeśli tak jak myślę, to fajnie jest zostawać tatusiem! Na wspomnienie pięknej sznaucerki Sary, jeszcze dziś robi mi się ciepło na sercu. Kiedy Majka powiesiła na
My psy
Pewnego dnia oglądałem z Majką w telewizji mój ulubiony program o zwierzętach, gdzie tłumaczono dlaczego pies jest najwierniejszym przyjacielem człowieka. Gruntownie to mieli rację, ale ja wam to wytłumaczę po swojemu. Otóż my psy chcemy do kogoś należeć, mieć pana,
Gienia
Gienia jest kudłata, brązowa, wspaniale wysportowana i mimo wieku ma jedną absolutną zaletę – jest suczką. Mam jeszcze małe doświadczenia w tym hmm.. względzie, ale jak mam je zdobyć, no powiedzcie jak, jeśli nie rozumiem tych dziewczyn! Kiedy Gienia zagląda czasem